piątek, 20 lutego 2009

88. Moje prognozy a rzeczywistość

Kliknij na wykres żeby powiększyć

Wykres ten wkleiłem po raz pierwszy we wpisie z 4 lutego a jego powyżej znajdująca się wersja jest zaktualizowana o linie wykresu do dnia dzisiejszego. I co wychodzi? Że moja kolejna prognoza sprawdziła się w 100%, tzn. że wig20 stracił tyle, ile przewidywałem i w takim dokładnie czasie jak to przewidziałem. Bardzo mi się to podoba.

Czas więc dopisać ciąg dalszy prognozy: sądzę, że wysoki obrót (1.836.814 mld zł) z 18 lutego jest złudny i nie oznacza końca spadków. Według mnie WIG20 osunie się w okolice 1050-1100 pkt ale jest niezwykle istotne żeby tej bariery nie przekroczył bo oznaczałoby to masakrę na o wiele dłuższą metę, tzn. na więcej niż rok.

Jeśli chodzi o poziomy na całym WIG-u to dolna granica której trzeba bronić to poziom około 18500-20500 pkt.

Jeśli chodzi o moją prognozę dotyczącą giełd amerykańskich również sprawdza się idealnie. Już w połowie stycznia pisałem, że do początku marca nie będzie nowych dołków i ich nie ma. Ale marzec już blisko...