czwartek, 29 października 2009

Film o Lublinie z roku 1956



Zgodnie z cytatem z poprzedniego wpisu, ze względu na bardzo szybki termin wykonania odnowiono tylko fasady 103 budynków a nie ich całość. Podwórka i wnętrza kamienic pozostały stare, brudne i brzydkie. Autorzy filmu przekuli to jednak (ironicznie?) w sukces i dobrze przemyślaną robotę. Lektor dumnie oznajmia:

"Gdziekolwiek spojrzeć, widać troskę budowniczych o zachowanie autentycznego charakteru tych historycznych miejsc. Sztuczne śmieci i antyczne zapachy [..] Wnętrza nie ustępują podwórkom. Wysmukła rura pokryta patyną jak najpiękniejsza kolumna. To tchnące średniowieczną ascezą otoczenie znakomicie ułatwia wyrzeczenie się złudy doczesnych wygód. Misternie wykonano pajęczą sieć sufitowych pęknięć. Drewniane filary podtrzymujące strop wyglądają jak prawdziwe. Człowiek naprawdę zapomina, że to tylko stylowa ozdoba [..]"

Ciekawostka: w pierwszych sekundach filmu widać Dworzec Główny PKS - mieścił się on wtedy na ulicy Przystankowej!