czwartek, 15 października 2009

Otrzymałem dziś od jednego z uczniów kostkę do gry gitarzysty zespołu Riverside. Jest to polska grupa zdecydowanie niszowa, niewidoczna w mediach, ale która jednocześnie jakoś tam się wybiła i koncertuje nie tylko w Polsce (wczoraj w Lublinie) lecz w całej Europie.
Jest dobry klimat wokół Riverside - zespołu który ma wcale liczne grono zagorzałych fanów. Osobiście na jego koncercie byłem w maju w Warszawie. Trochę przypadkiem bo tak naprawdę do stolicy przybyłem na koncert szwedzkiej grupy Clawfinger - tegorocznej gwiazdy koncertu finałowego Woodstocku. Ale bardzo cieszę się również z tamtej możliwości posłuchania Riverside na żywo bo ten wyjątkowo skromny i nie szukający sławy na siłę zespół ma w sobie to coś. Nie jest sztucznie wykreowany i nie dąży do tego. Po prostu chłopaki są sobą!