poniedziałek, 25 stycznia 2010

Oblicza kryzysu

Jest kryzys czy go nie ma? Z perspektywy indeksów giełdowych można powiedzieć że od kilku miesięcy świat wyjątkowo szybko wychodzi na prostą. Ale czy z perspektywy zwykłego obywatela faktycznie jest lepiej? Czy jest tak jak przed kryzysem czy inaczej?

Zwolnień, także grupowych, było w Polsce naprawdę dużo, również w Lublinie. Pracownicy wielu zakładów pracy, ostatnio również UMCS oraz MOSiR stracili lub wkrótce stracą swe posady. Mój znajomy stracił w zeszłym roku pracę w jednej z największych firm Lubelszczyzny - ELDORADO, której szefowie zwolnili 10% załogi. Inny znajomy jest mechanikiem samochodowym. Ruch minimalny, jest ciężko. Obok jest stolarz - zamyka zakład bo nie ma zamówień. Inny kolega pracował jeszcze rok temu w dynamicznie wtedy rozwijającej się firmie WIELTON (przyczepy dla tirów). Odszedł niedawno do innej branży bo płace stopniały z powodu minimalnej ilości zamówień transportowych. Wczoraj miałem zajęcia na jednej z prywatnych uczelni - właśnie zwolniono tam trzy woźne. Ich pomieszczenie jest zamknięte a klucze do sal wydają pracownice sekretariatu, które w ten sposób mają więcej obowiązków niż przed kryzysem.

Ilość bezrobotnych w Unii Europejskiej w styczniu 2010 to 22,89mln osób - najwięcej od roku 2000. Najgorzej jest w Hiszpanii. Bezrobocie wynosi tam obecnie 19%. Pracy nie ma prawie 4mln osób (dokładnie 3.923.603). Z powodu światowego kryzysu, do Hiszpanii w roku 2009 wybrało się 9,1% turystów mniej niż rok wcześniej. Oznacza to cofnięcie do roku 2003.
W roku 2009 po świecie podróżowało ponad 40mln turystów mniej niż w roku 2008 (-4,3%).