wtorek, 30 marca 2010

Ocena celująca

No i żyjemy tak sobie, kroczymy dzień po dniu drogą naszego życia. Budujemy zamki na piasku które nawet bardzo mała fala może łatwo i w mgnieniu oka zmyć. Staramy się być dobrzy, uczciwi, pracowici, punktualni, godni zaufania, może nawet przykładni. Wszystko zwykle przez jakiś czas idzie dobrze dopóki nie zdarzy się ten moment kiedy nagle czynimy coś złego, niewłaściwego. Od razu jesteśmy tego czynu świadomi, niezależnie od tego czy jesteśmy wierzący czy nie.
Wielu z nas zdarzy się skłamać bo wydaje nam się, że czasem kłamstwo jest lepsze od prawdy. Wielu zdarzy się przekląć choćby po to, żeby podkreślić moc swojej wypowiedzi. Każdego czasem łapie lenistwo, zazdrość, złość albo pycha. Nasza słabość przychodzi nagle a my łapiemy się na tym, że to co właśnie zrobiliśmy było złe i że budowany przez nas w ostatnim czasie kolejny zamek z piasku właśnie się zawalił. I znów zaczynamy od nowa.

Wszyscy popełniamy błędy. Wszyscy grzeszymy.

W filmie "Młodzi gniewni" Michelle Pfeiffer wchodzi po raz pierwszy do przydzielonej jej bardzo niesfornej klasy i mówi:
"Wy wszyscy już macie szóstki. Ale tylko od was zależy, czy je utrzymacie".

Z punktu widzenia chrześcijanina ten sam przekaz płynie od Jezusa, który zbawiając świat na krzyżu sprawił, że każdy człowiek w chwili narodzin otrzymuje od Boga w prezencie ocenę celującą.