czwartek, 1 kwietnia 2010

Znaki czasu

Wczoraj miałem okazję obejrzeć zdjęcia znajomych którzy wybrali się jesienią do Tajlandii i Kambodży. Wysłuchałem również bogatego komentarza obfitującego w dość świeże wrażenia. Co do samych fotografii to widoki wręcz nieziemskie - zwłaszcza z tego drugiego kraju.

Znakiem czasu jest fakt iż jak stwierdzili oboje, już nawet mnisi buddyjscy nie mogą obyć się bez telefonów komórkowych. Ja podobną negatywną rzecz zaobserwowałem latem na Ukrainie, gdzie z komórek zaczęli już korzystać pasterze pasący owce.