środa, 9 czerwca 2010

W mieście jak ryby tramwaje

Drugi tydzień czerwca. Końcówka roku szkolnego i akademickiego. Tłumaczę dalej...

Pisał José María de Areilza w swoim artykule pt: "Wizja europejskiej Hiszpanii":

"Kolejnym aspektem hiszpańskiej indywidualności jest usposobienie. Przemiana Hiszpanii w kraj europejski nie może w żaden sposób wpłynąć na zmianę sposobu bycia jej mieszkańców. "Style" Hiszpanów są zasadniczą częścią naszego istnienia. Hiszpan potrafi radować się życiem; smakuje dobrego prezentu jaki da mu każdy dzień; wyciska codzienność tak różnorodną a czasem tak zaskakującą.”

„Hiszpan kocha rozrywkę” – pisze dalej Areilza – „Nie dlatego że odrzuca pracę jak zbyt łatwo niektórzy to interpretują. Wręcz przeciwnie; Hiszpan jest jednym z najlepszych pracowników rozwiniętego świata, w jakimkolwiek zawodzie, profesji, badaniu lub sztuce. Powiedzą to przedsiębiorcy, współpracownicy, cudzoziemcy, którzy poznali wielu z nich poprzez nasze fale emigracyjne do Ameryki, na północ Afryki i do Europy Zachodniej. Ta zdolność do pracy ciężkiej i zdyscyplinowanej nie uniemożliwia im korzystać ze świąt i dni wolnych z większą intensywnością niż pozostałe ludy Europy”.
[..]„Rozrywka hiszpańska nie jest uzależnieniem samym w sobie lecz zaproszeniem do zabawy, czytania, pogadanki, spaceru i dialogu z innymi. Podsumowując, jest zaproszeniem do ubogacenia duchowego każdej osoby.”