niedziela, 6 czerwca 2010

Wsi spokojna, wsi wesoła

Weekend Bożego Ciała spędziłem na wsi. Było gorąco i błogo, spało się długo i prawie nic nie robiło. PRAWIE robi dużą różnicę. Wręcz z nudów przetłumaczyłem kilka tekstów największych hiszpańskich polityków i myślicieli zarazem z lat 70-tych i 80-tych XX wieku. Zastanawiali się oni nad hiszpańską drogą do akcesji do wspólnot europejskich.

Oto jeden z fragmentów tekstu niejakiego Pedro Entralgo:

"[..] Patrząc z punktu widzenia historii, Europa jest rezultatem ciągłej integracji czterech składników: Grecji, Rzymu, chrześcijaństwa i germańskości. Nic bardziej oczywistego. [..] Kultura hiszpańska jest niezwykle ważną częścią kultury europejskiej. Dzięki kulturze hiszpańskiej tworzyła się w przeszłości kultura europejska. Hiszpanami – Europejczykami których wkład jest istotny byli np. Cervantes, Calderon, Velázquez, Goya, fray Luis de León, Góngora, Tirso de Molina, Galdós, Cabezón, Falla, Cajal, Ortega. Europejski jest jednocześnie udział Hiszpanii w tworzeniu nowoczesnego państwa i prawa międzynarodowego. Europejska jest mistyka hiszpańska oraz założenie dwóch najbardziej uniwersalnych i wpływowych zakonów religijnych Kościoła katolickiego – Dominikanów i Jezuitów. Mówiąc o wkładzie Hiszpanii w kulturę uniwersalną, nie można pominąć przytoczonych powyżej przykładów z historii.

[..]Wyzwanie, które jest wyzwaniem nie tylko prawnym i przemysłowym a które zakłada pełne włączenie Hiszpanii do Wspólnoty Europejskiej, musi polegać na kompromisie pomiędzy byciem Hiszpanami i jednocześnie w pełni Europejczykami zachowując jednocześnie wierność tradycji hiszpańskiej opierającej się na jedności i różnorodności i wprowadzając ją do życia społecznego i historycznego. "